Ile razy zastanawiałeś się czym jest kamiza, albo o co tak naprawdę chodzi z „shomen ni rei”? Skomplikowane słowa, których nikt Ci nigdy nie wytłumaczył sprawiają, że zamiast skupić się na treningu głowisz się i głowisz? Może ten artykuł rzuci nieco światła na tę sprawę.

Japońskie dojo jest podzielone wg pewnej szczególnej i nieco skomplikowanej geometrii. Dzieje się tak gdyż w grę wchodzą dwa czynniki – religijny (lub świecki) oraz praktyczno-porządkowy, który wynika z kształtu sali ćwiczeń i lokalizacji wejścia.

Zwykle jest tak, że miejsce wyróżnione na sali, a więc joza, shomen lub kamiza powinno być naprzeciw drzwi wejściowych lub też jak najdalej od nich. Tych trzech słów używa się zamiennie, choć znaczenia się różnią. Joza to słowo ogólne, które można przetłumaczyć jako wyższa, ważniejsza część. Jednak najbardziej popularne jest słowo shomen (dosłownie czoło sali). Kamiza (lub shinza) to dosłownie miejsce bóstwa. Często znajduje się w tym miejscu tokonoma czyli alkowa z miniaturową świątynią shinto, dekoracja z kwiatów, portret założyciela szkoły, ozdobna kaligrafia – kakemono, lub flaga stylu czy symbol sekcji – hata.

W przypadku gdy dojo ma kształt prostokąta to: jeśli wejście jest na krótszym boku to kamiza jest miejscem na przeciwległej, krótszej ścianie. Ściana z drzwiami wejściowymi to shimoza, czyli miejsce praktycznych elementów, tam mieszczą się wieszaki, czy też szafki. Wchodzący kłania się w stronę kamiza i głównej przestrzeni sali. Przy drzwiach może zostawić klapki, lub niekiedy, trochę dalej od drzwi powiesić ręcznik, zostawić torbę ze swoimi rzeczami.

Kiedyś przy małych dojo – Kano, Funakoshiego i innych mistrzów – brak było szatni, łazienek czy biur lub pokoi trenerskich. Często luksusem była powierzchnia 5×5 m.

Patrząc od strony kamiza po prawej, a od drzwi wejściowych po lewej stronie jest joseki (miejsce dla specjalnych gości lub mistrza). Tam, na początku dłuższego boku siada instruktor, a naprzeciw niego, wzdłuż shimoseki (czyli tej „zwykłej” części) szereg ćwiczących. Najstarsi stopniem siedzą najbliżej kamiza, czyli po lewej ręce instruktora. W czasie treningu bardziej zaawansowani ćwiczą bliżej kamiza (dotyczy to również ćwiczeń w parach dobranych względem zaawansowania).

A u nas?

W Polsce za dojo służą najczęściej szkolne sale gimnastyczne. Budowane są rozmaicie. Czasem wejście jest na dłuższej, czasem na krótszej ścianie. W tej pierwszej sytuacji bywa tak, że ściana naprzeciw wejścia to kamiza i przy niej siedzi instruktor twarzą do drzwi. Naprzeciw niego, plecami do drzwi siadają uczniowie. Najstarsi po lewej ręce instruktora. W takim przypadku joseki jest na prawo od wejścia, a shimoseki na lewo. Takie rozwiązanie nie do końca jest zgodne z tradycją, ponieważ instruktor siedzi tyłem do symbolu, kamonu szkoły lub zdjęcia jej założyciela. Dla wielu jest to nie do przyjęcia. Tym bardziej jeśli kamiza jest ścianą w dolnej połowie zajętą przez kaloryfery a w górnej przez okna.

Na podłodze może być symbolicznie wyodrębnione shiaijo (plansza do rozgrywania walk). W Polsce zwykle wyklejamy ją przy użyciu plastrów lub taśm, ponieważ na parkiecie namalowane są linie wyznaczające boiska siatkówki czy koszykówki.

Jeśli uważacie, że zasady architektury dojo są skomplikowane, to co powiecie na fakt, że zwyczajowo w Japonii przyjmuje się, że podczas wchodzenia na parkiet dojo (embujo lub taijo) krok zaczyna się stopą dalszą od kamiza (shimoashi). Wychodząc zaś z dojo krok rozpoczynamy stopą bliższą kamiza (kamiashi).

#architekturadojo #shimoza #kamiza #shomen