Kłaniasz się wchodząc do dojo.
Ale bezczelnie wpychasz się do kolejki w sklepie.
Mówisz: „budo uczy mnie pokory”.
A na pierwszej randce mówisz „mam czarny pas”.
Trenujesz ciężko na sali.
Ale w domu się nie ruszysz żeby pomóc mamie.
Widujesz swojego sensei kilka razy w tygodniu.
Ale do dziadków nie zadzwonisz żeby spytać „co słychać”.

Brak mi tu spójności.

Prawość i sprawiedliwość, Odwaga i wytrwałość, dobroć i współczucie, uprzejmość, szczerość, honor i lojalność…
Słowa mocy jak mawiają Japończycy. Dla niektórych jednak tylko słowa. Mówione ale niestosowane, niemające nic wspólnego z postępowaniem.

Tymczasem…

Starzy mistrzowie kazali nam korzystać z budo w codziennym życiu. I nie mieli wcale na myśli uderzeń czy rzutów…
Mówili o istotnych elementach mentalnych, które pozwolą nam z powodzeniem  dojrzewać, zarówno duchowo jak i społecznie. Stać się lepszymi od siebie z dnia wczorajszego. Wspomniani już mistrzowie uznali, że adepci sztuk walki powinni kierować się w swoim  życiu pewnymi zasadami. Zaczęto więc czerpać z kodeksu bushido. Uczniowie niegodni zaufania, łamiący najważniejsze zasady, nie respektujący tej, tak zwanej złotej siódemki byli szybko odsyłani z dojo, jako ci, dla których nie ma nadziei.

Czym jest kodeks bushido?

Dosłownie tłumaczony jako droga wojownika, stanowi coś w rodzaju zestawu zasad etycznych i moralnych, którymi miał się kierować niegdyś samuraj. Stworzony i wzbogacany za czasów szogunatu Tokugawów (od początku XVII do końca XIX wieku). Odzwierciedlał zarówno tradycje rycerskie jak i filozoficzne poglądy buddyzmu zen, shinto, konfucjanizmu, oraz nieco nacjonalistyczne poglądy Japończyków.

Zasady Bushido to przede wszystkim siedem głównych wymagań jakie stawia kodeks wojownikowi.

Chugi – Lojalność, umiejętność bezwzględnego oddania się sprawie i pokory wobec zwierzchników. Wierność samemu sobie, swoim przekonaniom oraz poświecenie siebie bez względu na to co ma się utracić.

Gi – Absolutna równowaga ducha i myśli. Wojownik nie może nigdy dać się wytrącić z równowagi. Nie ważne co robi. Chłodny umysł.

Jin – Miłość i wola pomocy światu. Szeroko rozumiana dobroć. Psychologia określa to mianem miłości agape – więcej daje, niż przyjmuje. Japończycy mówili, iż to miłość kosmiczna.

Makoto – wiara w siebie i innych oraz – przede wszystkim – szczerość.

Meiyo – Honor i samodoskonalenie w jednym. Na każdym kroku starać się być lepszym.

Rei – Szacunek, grzeczność, kultura, odpowiednie zachowanie.

Yu – Odwaga. Dzielność i męstwo w obronie własnych przekonań.

Choć nieco archaiczne to wciąż aktualne.
Japończycy mawiają Sore wa senshi no hi no naka de moeta, co dosłownie znaczy „rozpal w sobie ogień wojownika”. Chodzi o to, by czerpać z tego co najlepsze, by wypełnić swoje  życie prawością, stawać się lepszym niż było się wczoraj. Te zasady powinny nas wypełnić, zawładnąć nami, tak jak ogień bierze w posiadanie wszystko na swojej drodze.
(Czy tylko ja dostrzegam tu bardzo ważny walor wychowawczy sztuk walki?)
Może warto się z tymi zasadami zapoznać i postawić na równi z techniką, której poświęcamy na każdym treningu tyle uwagi?

#bushido #kodeks #wojownika