Samurajki

sztuki walki i wiele więcej

Chleb powszedni każdego szanującego się budoka

Mowa oczywiście o „kihon” czyli podstawowych ruchach, które ćwiczy się najczęściej.
„Kihon” to nie tylko fundamentalne techniki, ale również zasady leżące u ich podstaw.

Myślę, że nikogo nie zaskoczy fakt, że „kihon” trenuje się zarówno na zajęciach dla białych pasów, jak i na treningach gdzie są „elitarne” czarne pasy. Ćwiczenie „kihon” może znaczyć zarówno wykuwanie podstaw poprzez ciągły trening ( tak typowe dla początkujących adeptów)  jak i poszukiwanie sensu własnej techniki, które będzie miało znaczenie dla zaawansowanych budoka.

Trening podstaw towarzyszy nam przez całe życie. „Chiri mo tsumoreba yama to naru” czyli góry są zrobione z ziaren piasku. Każdy detal, nawet najmniejszy należy szlifować by osiągnąć ten najwyższy pułap wiedzy i zaawansowania.  Trzeba zrozumieć istotę danego ruchu by móc dojść do mistrzostwa.

Mistrza od ucznia różni tylko jedno (pomijając aspekt mentalny oczywiście). Detale. Wyjaśnię to na przykładzie judo: można początkującego nauczyć rzutu ogoshi i będzie go wykonywał prawidłowo na swoim (uczniowskim) poziomie. Wystarczy, że będzie nisko na nogach, wysunie biodro za partnera i dobrze zapracuje rękami wytrącając swojego partnera z równowagi. I będzie wielokrotnie ćwiczył wszystkie te elementy.

Czym będzie się różniła ta sama technika w wykonaniu mistrza? Detalami. Dokręceniem ciała, ustawieniem stóp, idealnym timingiem.

Imponujące? Z całą pewnością. Dlaczego? Ponieważ opanowanie tych detali oznacza zrozumienie techniki, mechaniki ruchu oraz swojego ciała. To jest kunszt mistrza. Ale tylko wtedy, gdy nie zaniedbuje ciągłej nauki, samodoskonalenia. Nigdy nie może zapomnieć o dalszym rozwoju, dążeniu do doskonałości. Kihon to nie tylko ćwiczenia technik. To również doskonalenie swojego ducha i prawidłowej postawy (tej mentalnej). Rozwój osobisty każdego budoka.

„Doskonały kwiat to rzadkość. Można go szukać cale życie i nie będzie to życie zmarnowane”. Poszukiwanie. W tym tkwi tajemnica. Nie wolno spocząć na laurach.

#kihon #karate #treningpodstaw

4 Comments

  1. jacek stronski

    6 marca 2017 at 2:18 pm

    przyznaje, ze bez kihon nie mozna mowic o dobrym treningu, ale z doswiadczenia wiem, ze kata i kumite wiecej daja.
    pozdrawiam

  2. Popieram, trening kihon jest najważniejszy. W Japonii przecież godzinami tłuką jedną technikę w ramach kihonu. I to procentuje co widać na filmach itd.

  3. Ale w Japoni mają do tego inny stosunek, oni tym żyją, a my się tylko bawimy. To jest inne podejście. Tam są nauczyciele bardziej surowi wymagający i dla nich to jest na serio.

Dodaj komentarz

© 2018 Samurajki

Theme by Anders NorenUp ↑