Samurajki

sztuki walki i wiele więcej

Ciężkie życie uchi-deshi

Istnieje bardzo wiele słów, którymi można określić ucznia czy też studenta sztuk walki. Renshusei, senshusei, tsukibito, kenshusei, jukideshi, gakusei, seito, minaranai, gakudo… Oraz uchi-deshi.

O ile pierwsze wymienione przeze mnie  terminy mogą być używane wymiennie, o tyle ze słowem „uchi-deshi” należy bardzo uważać, ponieważ ma dużo głębsze znaczenie.

Współcześnie uchi-deshi to młody budoka zaproszony na kilka tygodni/miesięcy przez sensei do treningów w jego osobistym dojo.

Jednak tradycyjnie uchi-deshi to uczeń specjalny, „wewnętrzny”. Osobisty uczeń mistrza, osoba, która pomaga w prowadzeniu zajęć, ale również pracuje na rzecz mistrza, często mieszkając w jego domu.
Zazwyczaj obowiązywała go zasada żadnych kobiet, alkoholu, wolnych dni i świąt. Trening 8-10 godzin dziennie, a w tym przynajmniej 3-4 godziny prowadzenia zajęć jako asystent.

Od uchi-deshi oczekuje się psychicznej i fizycznej koncentracji na treningu oraz dużej aktywności w czasie wolnym od zajęć (oznacza to naukę, sprzątanie dojo oraz pomaganie mistrzowi w domu).

Uchi-deshi musi być liderem, wzorem postawy na treningu oraz podstawowym sparing partnerem do kumite czy też randori. Jest partnerem dla wszystkich w dojo. Ucząc np. nowego sposobu obrony i kontrataku przyjmuje po kilkanaście ataków od każdego z uczestników treningu. Wymaga się od niego 100% jego możliwości przez cały okres trwania zajęć.

Każdy z ćwiczących jest z reguły ciekaw w czym uchi-deshi jest lepszy od niego, czym zasłużył na możliwość bycia osobistym uczniem. Stwarza to dodatkową presję w dojo, bardzo często prowadząc do zażartych wymian ciosów w trakcie wolnej walki oraz nieustannej rywalizacji.

Bycie uchi-deshi mistrza to oczywiście ogromny zaszczyt, jednak i ciężki kawałek chleba. Okres ten bywa nazywany „czasem nieustannych zakwasów”. Uchi-deshi ma więcej obowiązków niż wszyscy inni uczniowie razem wzięci, do późnych godzin trenuje i uczy się a następnie poświęca się domowym obowiązkom.

Cała procedura przypomina wyjątkowo skoncentrowaną i intensywną naukę i (jeśli tylko zdrowie i charakter dopisują), przynosi postęp nieporównywalny do uczestników ćwiczących standardowo. Niegdyś uchi-deshi miał możliwość stania się następnym mistrzem szkoły, w przypadku śmierci swego opiekuna.

Pomiędzy uchi-deshi a sensei wytwarza się również rodzaj emocjonalnego związku, naznaczonego lojalnością, oddaniem oraz głębokim szacunkiem. Bardzo bliska więź podobna do relacji ojca z synem lub córką. Związek ten potrafił nieraz przetrwać całe życie.

#uchi-deshi #mistrziuczeń #osobistyuczeń

2 Comments

  1. Myślałam,że ten tekst będzie nawiązywać do aikido w sumie sama nie wiem czemu.
    Uchi deshi to zapomniana sprawa tak mi się wydaje. Fajnie że ktoś to odkopuje.

  2. Oleksandr Tarasiuk

    2 kwietnia 2017 at 9:48 am

    Mialem przyjemnosc trenowac w Kobe pod okiem Japonczykow przez kilka miesiecy. Nie jako uchi deshi tylko gosc, ale wynioslem z tego bardzo wiele. Japonczycy bardzo sie przykladaja do treningu nie to co my. Dla nas to cos jak zabawa i hobby a dla nich sposob na zycie.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

© 2018 Samurajki

Theme by Anders NorenUp ↑