Eee… Czterolatek na treningu sztuk walki? To na pewno dobry pomysł?

Pytanie, które pojawia się często, w wielu wariantach, zadawane zarówno przez rodziców, jak i trenerów. W obecnych czasach nikogo już nie dziwi widok biegających za piłką 4-latków lub 5-latków.

Nie dalej jak wczoraj dzwoniła do mnie mama czteroletniego chłopca, by zapisać go na treningi karate.

Jak ugryźć ten temat?

Pewnie, że już czterolatka można zapisać na trening. Jednak należy pamiętać, że w tak młodym wieku zajęcia z judo czy karate to będą głównie ćwiczenia ukierunkowane na ogólny rozwój dziecka. Będą tylko zawierały elementy sztuk walki. Dzieciaki będą uroczo wyglądać w karategi czy judogi i naśladować trenera najlepiej jak umieją, ale to nie będzie mieć z treningiem sztuk walki zbyt wiele wspólnego.

Ale warto. Dlaczego?

Ponieważ dobrze poprowadzony trening ma świetny wpływ na cały organizm dzieciaka. Wzmacnia i stabilizuje stawy, zwiększa pojemność płuc, poprawia koordynację ruchową. Trening niezaprzeczalnie daje wiele młodemu organizmowi, zarówno w sferze fizycznej jak i psychicznej. Wpływ zajęć sportowych na dziecko to temat rzeka i pisałam o tym tutaj.

Oczywiście – model treningu zmienia się wraz z wiekiem dziecka. Na początku dzieci uczą się wszechstronnie, potem następuje trening ukierunkowany, a na końcu – gdy zawodnik jest już ukształtowany motorycznie, technicznie i przede wszystkim psychicznie – czas na trening specjalistyczny.

Trener, który zna się na rzeczy zaplanuje każde zajęcia tak, że zarówno cztero jak i sześcio latek sobie poradzi, a trening będzie dla niego przyjemnością (a tak powinno być!). W odpowiedni sposób dopilnuje wykonywania ćwiczeń, nauczy wzorca ruchowego. Dzięki temu dziecko nie będzie narażone na kontuzje i przyswoi bezpiecznie wiedzę.

Problemy na horyzoncie?

Niestety… Często rodzice przyprowadzają dzieci już zmęczone całym dniem oraz ilością zajęć dodatkowych (nauka języka obcego, gry na instrumencie, inne zajęcia sportowe).

Niezbyt dobrym pomysłem jest również posyłanie dziecka na zbyt wiele typów zajęć sportowych jednocześnie. Zdarza się, że dziecko uczestniczy w ciągu tygodnia zarówno w treningach karate, piłki nożnej, pływania (lub innych – to tylko przykład) przez co nie jest w stanie robić większych postępów w danej dyscyplinie.

Nie da się być jednocześnie Bruce’m Lee, Ronaldo i Otylią Jędrzejczak, dodatkowo pamiętając o odrobieniu zadań z matematyki i wymiatając w grze na skrzypcach. Jeśli próbujemy złapać jednocześnie trzy sroki za ogon to małe szanse, że uda się złapać choć jedną.

Już na sam koniec: pamiętajcie, że bez względu na to jaką dyscyplinę wybierzemy dla naszego dziecka, najważniejsza będzie w tym wszystkim systematyczność. Opuszczenie jednego treningu, to nie koniec świata, ale opuszczenie dwóch, trzech tygodni sprawi, że dziecko będzie w tyle za innymi. Wtedy ciężko będzie nadrobić program, a to może doprowadzić do zniechęcenia.

PS. Nie wiesz czy wybrać judo czy karate? Obie te dyscypliny mają wiele zalet choć bardzo się od siebie różnią. Więcej na ten temat pisałam w tym krótkim poradniku

#dziecinatreningu #sporttozdrowie

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *