Samurajki

sztuki walki i wiele więcej

Karate wa kirei czyli nic piękniejszego niż karate

Która sztuka walki jest najlepsza? Oczywiście, jest to temat prowokujący długie dyskusje. Pozwólcie, że udzielę odpowiedzi na to pytanie.

Każda sztuka walki jest nieco inna. Różnią się od siebie nauczanymi technikami, zasadami walki bądź po prostu podejściem do samoobrony.

Więc jaka jest najlepsza?

Ta, którą uwielbiasz.
Która sprawia Ci najwięcej radości, satysfakcji.
Ta, której salę treningową opuszczasz z lekkim ukłuciem bólu w serduszku, bo trening już się skończył i nie możesz się doczekać następnego.

Gdyby ktoś spytał mnie, która sztuka walki jest najlepsza, wymieniłabym 3 – judo, ju jitsu oraz karate.
Dziś piątek. W piątki mam trening karate, a więc dziś napiszę o karate. (Spodziewajcie się artkulów o judo i jujitsu niebawem!)

Jestem uzależniona od treningu. Oczywiście wśród normalnych ludzi (czyli tych nietrenujących) mówię, że karate to jedynie moje hobby. A tymczasem w domu otwieram drzwi wykorzystując mawashi geri. Moje kolana robią się miękkie gdy słyszę „Okinawa”. A gdy widzę kolejne kata to aż wstrzymuję oddech z podziwu.

Dlaczego karate jest najlepszą sztuką walki?

Karate jest łatwe.
Ponieważ bazuje na naturalnych ruchach naszego ciała. Ale zostać dobrym karateka jest bardzo trudne. Tutaj teoria i praktyka muszą iść w parze. Według słów sensei Funakoshi – Karate jest sztuką walki inteligentnych ludzi. Na treningu trzeba być maksymalnie skupionym. Nie da się dobrze wykonać kata myśląc o niebieskich migdałach.
Karate można także trenować wszędzie. Nie potrzebujesz partnera by ćwiczyć kihon lub kata. Poradzisz sobie sam.

Karate jest bezpieczne.
W przeciwieństwie do bardzo popularnego obecnie MMA, na karate możesz co najwyżej doczekać się kilku siniaków (na swoim ego również). Rzadko kiedy dochodzi do poważniejszych obrażeń, ponieważ w karate liczy się precyzja ciosu i panowanie nad techniką. Potrafisz zatrzymać uderzenie centymetr przed twarzą partnera? Powinieneś.
Nie ma mowy o obijaniu partnera bez opamiętania. Musi posłużyć nam do następnych treningów, więc trzeba o niego dbać.

Karate jest skuteczne.
Jeśli wkładamy swoje serce w trening i staramy się ze wszystkich sił. Techniki nauczane na treningu karate bywają naprawdę niebezpieczne. A dobrze wyszkolony adept potrafi z nich zrobić dobry użytek. Wbrew temu co się powszechnie mówi, samoobrona, której umiejętności nabywa się w trakcie treningu może nie raz uratować zdrowie i życie. Nie tylko nasze.

Karate posiada bogate dziedzictwo i kulturę.
Oczywiście kocham aspekt fizyczny. Ale potrzebuję czegoś więcej. Karate mi to zapewnia. Pewnie nigdy nie będę w stanie nauczyć się karate w 100%. Tak to już jest, że gdy otworzysz drzwi wiedzy, to za nimi znajdziesz następne 10 par drzwi. Chociaż może to wydawać się przerażające lub zniechęcające dla niektórych osób, to dla mnie wręcz przeciwnie. Sprawia, że ​​jestem nawet bardziej spragniona wiedzy na temat mistrzów, pojęć, japońskich słów, filozofii i historycznych klejnotów.

Karate jest jak drabina. Należy po niej wchodzić pomału, bez przeskakiwania szczebli bo można się połamać.
Nie zaczynasz treningu od tobi mae geri (kopnięcie frontalne z wyskoku).
Zaczynasz od podstaw. Uczysz się korzystać ze swojego ciała, panować nad nim. Krok po kroku przechodzisz dalej. Poznajesz nowe kata, zdobywasz doświadczenie. Nabierasz do siebie zaufania. Jest to swego rodzaju podróż, i to od Ciebie zależy jak szybko będziesz szedł. Dobry trener pokaże Ci drogę na szczyt, ale to Ty ciężką pracą musisz nią dotrzeć do celu.

ALE…

Nigdy nie można być pewnym, że jest się na szczycie rzeczonej drabiny. Jak powiedział sensei Nagamine Shoshin – „Nawet po wielu latach praktyka karate nigdy się nie kończy. Zawsze jest coś nowego, czego można się nauczyć”.

Praktykujcie!

#karate #najlepsza #sztukawalki

1 Comment

  1. Pięknie napisane. I w 100% ukazuje to co i ja czuje. Tym wlasnie jest dla mnie karate. OSU!

Dodaj komentarz

© 2018 Samurajki

Theme by Anders NorenUp ↑