Samurajki

sztuki walki i wiele więcej

Stan czujnego relaksu

Dzisiejszy wpis poświęcę na wyjaśnienie pojęcia „zanshin”, słowa, które każdy przynajmniej raz usłyszał w trakcie trwania treningu, oraz które ma bardzo wiele znaczeń.

Przede wszystkim jest to świadomość swojego otoczenia, myślenie bez myślenia. Pełna koncentracja. Gotowość do reakcji w każdej chwili. A więc jak w tytule – stan czujnego relaksu. Bardzo pożądana cecha u adepta sztuk walki ale i człowieka nietrenującego.

Stan czujnego relaksu nie jest czymś czego można nauczyć się z książki, czy filmu. To jest coś co rozwija się naturalnie w ostrym, skupionym umyśle o odpowiednim doświadczeniu. Niestety w naszej „bezpiecznej” codzienności nie jest to cecha, którą łatwo rozwijać.

Ale czy na pewno? Może to tylko pozory?

Przecież niebezpieczeństwo zawsze może się gdzieś czaić w ukryciu. Niech będzie to chociażby nadjeżdżający samochód na ulicy, człowiek szukający zaczepki. Większość ludzi nie jest czujna, przygotowana na odparcie ataku. Zaś jeśli się go nie spodziewają to mają małe szanse na skuteczną obronę. „Stała czujność!” jak mówił Szalonooki Moody, jeden z bohaterów słynnych książek „Harry Potter i…”

W sztukach walki rozpatrujemy zanshin na dwa sposoby – jako ciągłą gotowość do reakcji oraz pełne skupienie (czy to na wykonywanej właśnie technice, czy słowach instruktora). Kwestia skupienia odgrywa bardzo ważną rolę w toku treningu. Nie da się opanować danej techniki nie będąc na niej dostatecznie skoncentrowanym.

Mój sensei na jednym treningu opowiedział ciekawą historię:

W pewnym dojo odbywał się trening karate.
Okna były otwarte i słońce wpadało do środka.
Trening trwał w najlepsze. Adepci wykonywali techniki raz za razem.
Po treningu, sensei widząc, że pada deszcz spytał uczniów – kiedy zaczęło padać?
Tylko jeden z uczniów znał odpowiedź – gdy robiliśmy drugi raz kata.

Teraz pozostaje pytanie: czy ten uczeń był skoncentrowany na treningu?

#zanshin #karate  #stałaczujność

2 Comments

  1. Może ten uczeń był już tak zaawansowany w zanshin, że widział nie patrząc?

  2. Jacek Mielczarek

    7 marca 2017 at 10:15 pm

    To jest taki stan swojego ja kiedy już się widzi jakby na wylot, przez przeszkodę, w sensie nie zwraca się uwagi na szczegóły ale obejmuje się wzrokiem cały obraz.
    I wtedy się najwięcej widzi i to jest najbardziej pożądany stan umysłu w budo.

Dodaj komentarz

© 2018 Samurajki

Theme by Anders NorenUp ↑