Istnieją pewne japońskie określenia używane bardzo powszechnie jednak bez niezbędnego zrozumienia. Koryu i atarashi są dobrym przykładem takiego zjawiska.

Często mistrzowie sztuk walki używają tych słów nie zdając sobie sprawy z ich pochodzenia i dokładnego znaczenia. A Japończycy zwracają uwagę…

Współcześnie systemy sztuk walki są dzielone na koryu (ewentualnie kobudo) oraz atarashi (lub gendai budo czy też shinbudo).

Ale co te słowa dosłownie oznaczają?

W języku japońskim „koryu” oraz „kobudo” to synonimy. Co prawda język angielski trochę namieszał w przekładach (a ponieważ Polacy wolą sięgać do angielskich przekładów zamiast oryginalnych japońskich to jest jak jest…) i rozróżnia te słowa ze względu na końcówki „ryu” oraz „budo”. Całkowicie niepotrzebnie. Ale potrzeba wielkiego doświadczenia z japońskimi przekładami, żeby to zrozumieć więc wszystko w porządku.

Koryu” dosłownie tłumaczymy jako „stary styl”, „klasyczny sposób”. Określenie to jest używane w odniesieniu do dawnych styli, szkół, tradycji i to niekoniecznie w sztukach walki.
Kobudo” dosłownie oznacza „stare sztuki walki”. Wbrew temu co uważają niektórzy wcale nie jest „walką przy użyciu narzędzi rolniczych” (bo tym stało się Okinawa Kobudo czyli inaczej „stara okinawska sztuka walki”).

Style stare to te, które powstały przed i na początku epoki zjednoczenia. Nawiązywały w warstwie technicznej wprost do tradycji pola bitwy, więc przeciwnik jest w nich zwykle uzbrojony. Te style wojskowe nosiły nazwę katchu bujutsu lub yoroi kumiuchi (walka w zbroi)

Kiedy Japonia weszła w krwawy okres rewolucyjnej modernizacji rozwinęły się nowe style. Miały służyć wyszkoleniu policji, ulicznej walce wręcz, a z czasem stawały się mniej lub bardziej oficjalnymi sposobami treningu psychofizycznego. Właśnie te nazywamy atarashi, w dosłownym tłumaczeniu „nowość”.
Dla atarashi przeciwnikiem jest przestępca, chuligan lub umowny rywal (czyli partner treningowy).

Pewien sympatyczny polski mistrz instruował mnie, że koryu to wszystko co teraz ćwiczymy. Wymienił wszystkie sztuki walki (z judo i karate sportowym włącznie).

Otóż nie.

Ucięłam sobie miłą pogawędkę z kilkoma Japończykami i dowiedziałam się, że w ich mniemaniu koryu już nie ma. Nawet w Japonii. Wszystko co się obecnie trenuje to atarashi, ponieważ nie walczymy na śmierć i życie.

Drodzy bracia i siostry trenujący sztuki walki!
Pozwolę sobie jeszcze dodać, że naprawdę nie ma znaczenia czy uważacie coś za koryu czy też nową sztukę walki. Poważnie. Japończycy nie przywiązują uwagi do takich drobiazgów. Rozmawiając z gościem z Kraju Wschodzącego Słońca wystarczy powiedzieć „trenuję budo” (więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj).
Będzie bardzo szczęśliwy.

#koryu #atarashi #kobudo #stareinowe