Samurajki

sztuki walki i wiele więcej

Stopnie, kolory i belki czyli co musisz wiedzieć o egzaminach

Czy pamiętasz jakie uczucie towarzyszyło Ci podczas zakładania białego pasa po raz pierwszy?

Ja pamiętam, chociaż było to dawno temu. Czas na małą retrospekcję.
Gdy stawiałam swoje pierwsze kroki w judo byłam zestresowana, przestraszona i wątpiłam w swoje umiejętności. Ze wszystkich stron otaczali mnie ludzie w pasach różnych kolorów, dziwnie się do siebie zwracający i rzucający sobą nawzajem o niezbyt miękką (na pierwszy rzut oka) matę. Takie było moje pierwsze wrażenie. Od razu nasunęła mi się myśl „co ja tutaj robię?”.

Na całe szczęście wrażenie to minęło po 10 minutach a ja zrozumiałam, że jestem w odpowiednim miejscu, i tutaj zostanę.
I zostałam. (A potem okazało się, że ciągnie mnie jeszcze do ju jitsu oraz karate…)
Chociaż po kilku miesiącach zmieniłam kolor pasa. Do czego zmierzam? Do kolejnego nurtującego tematu, mianowicie egzaminów w sztukach walki.

Każdy budoka (osoba trenująca japońskie sztuki walki) musi się liczyć z tym, że prędzej czy później będzie musiał przystąpić do egzaminu na wyższy stopień. I w odróżnieniu od egzaminu z matematyki tutaj nie ma szans spojrzeć na kartkę kolegi z ławki obok. Nie da się ściągnąć. Liczą się Twoje umiejętności, serce jakie włożyłeś w trening.

Oczywiście żaden szanujący się trener nie dopuści do egzaminu osoby, która nie ma szans by go zdać. Gdy Twój sensei pozwala Ci podejść do takiej próby, to przeważnie masz 90% szans, że zdasz.

Okej, więc po co w ogóle taki egzamin, skoro mój sensei widzi, że potrafię?

Ponieważ oceniane są nie tylko umiejętności, ale i Twoja postawa, wysiłek jaki wkładasz w jak najlepsze zaprezentowanie swoich umiejętności. Czy pokona Cię stres? Czy też staniesz na wysokości zadania, zachowasz zanshin i pokażesz ducha walki? Biegłość techniczna to nie wszystko. I wkrótce się o tym przekonasz (chyba, że już się przekonałeś).

Na stronie internetowej mojego macierzystego klubu można przeczytać:

Egzaminy na kolejne stopnie i kolorowe pasy są tradycyjnym sposobem pozwalającym określić poziom umiejętności osób ćwiczących karate. Służą również do mobilizacji w ciągłym rozwoju umiejętności i stawianiu ćwiczącym, kolejnych celów do osiągnięcia.
Osoby chcące zdawać egzaminy na kolejne stopnie winny wykazać się systematycznym udziałem w treningach, postępami technicznymi i dojrzałością psychiczną odpowiednią do danego stopnia.
Podczas egzaminu ocenie podlegają przede wszystkim umiejętności techniczne, dynamika i precyzja ale również dojrzałość emocjonalna i zaangażowanie zdającego.

Mamy jasność? No to idziemy dalej.

Zdanie egzaminu to przejście do kolejnego etapu nauki. Powoli przestajesz być początkującym, a stajesz się bardziej doświadczony, zaawansowany. Możesz zacząć się uczyć trudniejszych technik, bardziej wymagających.

ALE…

Oznacza to również, że trener będzie od Ciebie więcej wymagał. Nie będzie już taki wyrozumiały. Przecież przeszedłeś sprawdzian, pokazałeś na co Cię stać. Powoli dorastasz, można powiedzieć, że przechodzisz do następnej klasy. Za tym idą też pewne oczekiwania. Np., że będziesz godnie reprezentował swoją szkołę i instruktora na stażach, seminariach, zawodach, że będziesz pomagać młodszym adeptom, będziesz dawać przykład innym.
Może za tym iść przejście do sekcji średniozaawansowanej – ale to już kwestia indywidualna każdego klubu.

Często zdanie egzaminu powoduje zmianę pasa. Mówię oczywiście o tradycyjnych japońskich sztukach walki (nie znam się na muay thai, kickboxingu czy też krav madze). Najczęściej spotykane kolory to – od najniższego stopnia – biały, żółty, pomarańczowy, zielony, niebieski, brązowy, czarny. Tak, czarny. Ten konkretny kolor pasa to wg wielu mistyczny symbol mistrzostwa. Ale jest to raczej znak, że ukończyłeś szkolenie podstawowe. Serio, mowa o podstawach. Shodan (pierwszy dan czyli ten słynny czarny pas) mówi, że jesteś na pierwszym stopniu schodów. Mało tego, nie stoisz na nim całą stopą, a jedynie koniuszkiem. To tylko znak, że wybrałeś schody, po których naprawdę chcesz się wspinać.

Ale czarny pas to temat na zupełnie inny wpis.

Są jeszcze belki, ale przeznaczone raczej dla dzieci, którym ciężko by było opanować cały materiał na dany kolor pasa. Więc zdają na belki. Przeważnie 3 belki są równoznaczne ze zmianą koloru.

Co ile miesięcy można przystępować do kolejnych sprawdzianów? To zależy od konkretnej sekcji, szkoły, wymagań instruktora lub też wytycznych stawianych przez federację lub związek do którego należy klub. Z reguły przyjmuje się, że MINIMALNY czas oczekiwania na kolejny egzamin to od 3 do 6 miesięcy. Sensei o tym decyduje.

Ale pamiętaj, że wszystko zależy od Ciebie. Twojej pracy nad sobą , wysiłku jaki wkładasz w trening, zachowania na dojo, postawy jaką pokazujesz.

#egzamin #sztukiwalki #pasy

2 Comments

  1. A jak w Japonii wygląda kwestia egzaminów?

  2. Mariusz Kowalewski

    7 marca 2017 at 7:18 am

    Egzamin w sztukach walki służy też inicjacji. To jest taki etap kiedy musisz pokazać ile jesteś wart. Muszę przyznać, że zrozumiałem to dopiero po latach.

Dodaj komentarz

© 2018 Samurajki

Theme by Anders NorenUp ↑