Czy dojo w którym trenujesz jest świetnym miejscem? Wszystko jest w jak najlepszym porządku?
Naprawdę mam taką nadzieję, ponieważ (jak wszyscy wiemy) dojo to dosłownie „miejsce drogi”.

Jednak w swoim bardzo krótkim życiu miałam możliwość obserwowania wielu klubów, sekcji i szkół, które z takim rozumieniem słowa „dojo” nie miały zbyt wiele wspólnego.

Po czym poznać, że to jest właśnie odpowiednie miejsce by trenować?
Ja zwracam uwagę na kilka spraw…
1. Sensei aktywnie trenuje, a nie tylko wydaje komendy.

2. Zawsze wychodzisz z treningu zmęczony ale zadowolony.

3. Sensei stawia Twoje zdrowie wyżej niż swoje ambicje trenerskie.

4. Tradycyjne podejście i pomysły przeplatane są z nowoczesnymi metodami treningowymi.

5. Uczniowie wiedzą czym jest dyscyplina i przestrzegają jej zasad.

6. Szacunek i pokora jest na pierwszym miejscu, zarówno u trenera jak i uczniów.

7. Nie jesteś po prostu „kolejnym studentem”, masz imię i swoje miejsce w społeczności dojo.

8. W dojo można oddychać pasją ludzi, którzy tam ćwiczą.

9. Jesteś oceniany nie tylko za technikę, ale również za psychikę, ducha walki, charakter oraz postawę.

10. Trening buduje zaufanie do własnych możliwości, uczy samoobrony użytecznej również poza dojo.

11. Cel każdego ćwiczenia jest jasno rozumiany przez wszystkich. Nic nie jest robione ponieważ „zawsze tak robimy”.

12. Trening zawiera w sobie zarówno elementy kształtujące elementy fizyczne, takie jak: wytrzymałość, szybkość, siłę oraz kształtujące psychikę. (walory wychowawcze sztuk walki, Shin-Gi-Tai)

13. Uczniowie są dobrymi kolegami/przyjaciółmi również poza dojo.

14. Sensei inspiruje uczniów będąc przykładem nie tylko na zajęciach ale również na codzień w życiu.

15. Twój pas nie jest tak ważny jak poziom nakładu pracy.

16. Pytania są jak najbardziej wskazane…

17. …ale każdy wie kiedy czas zewrzeć szczęki i trenować.

18. Błędy to dowód na to, że próbowałeś.

19. Jakość ponad ilość. Głębia ponad szerokością.

20. Duch zespołu. NIkt nie jest zostawiony sam sobie.

21. Upadanie jest dozwolone, poddawanie się zakazane.

22. Jeśli jesteś chory bądź kontuzjowany, sensei każe odpocząć, a nie „próbować bardziej”.

23. Uczysz się nie tylko tego, co potrzebne w dojo, ale również tego, co niezbędne w życiu.

24. Czarny pas nie jest licencją instruktorską, jest potwierdzeniem zakończenia „etapu żóltodzioba”, i pierwszym (z wieluset) krokiem na schodach do mistrzostwa.

25. Twój sensei naprawdę chciałby móc kiedyś powiedzieć „uczeń przerósł mistrza”.

Parafrazując legendarnego poetę japońskiego – Matsuo Basho – „Celem szkolenia nie jest podążanie na oślep śladami dawnych mistrzów, tylko poszukiwanie tego, czego szukali.”
Ważne, by szukać w odpowiednim miejscu, w otoczeniu odpowiednich ludzi.

*Zdjęcia w nagłówku sama nie rozumiem, ale jedno jest pewne, coś się działo!

#dojo #miejscedrogi #sztukiwalki