Brzmi to trochę jak jedno z moich ulubionych ćwiczeń – burpees/anioły (przysiad, podpór przodem, pompka, wyskok). Ćwiczenie angażujące i doskonalące wiele partii ciała. „Padnij, powstań i powtórz dwadzieścia razy”. Ale co w sytuacji, kiedy ręce odmówiły posłuszeństwa i zaryłeś twarzą o ziemię?

Cóż… nie zawsze jest się tak łatwo podnieść, jakby się wydawało.

W trudnej sytuacji każdy organizm zachowa się inaczej.
Dlaczego?
Poza „burzą hormonalną” dochodzi również do wzrostu produkcji kilkudziesięciu neuroprzekaźników, które wysyłają sygnały między komórkami nerwowymi.
Wszyscy posiadamy silny instynkt pozwalający dostosować się do niecodziennych sytuacji. Ale nie można tkwić bezczynnie w jednym (martwym) punkcie. Jest cienka granica pomiędzy tym, co pozwala przetrwać, a tym, co może zniszczyć.
Zmiany są dobre. Niekiedy sytuacja od nas wymaga podjęcia decyzji o zmianie i na początku mogą wydawać się nietrafione, bo np. w dużym stopniu stajemy się ograniczeni, czy musimy porzucić część swoich obowiązków, mimo, że wcześniej bez problemu dawaliśmy sobie radę ze wszystkim.
Każda sytuacja wymaga indywidualnego podejścia i racjonalnego spojrzenia. Organizm ma swoją wytrzymałość, którą stale możemy poprawiać i doskonalić, ale również należy pamiętać o jego ograniczeniach, często niestety powodowanych czynnikami zewnętrznymi, na które nie mamy wpływu.

Nie każdy upadek musi być porażką, ale każdy upadek powinien być lekcją. Z każdej sytuacji należy wyciągać wnioski. Dlaczego?
Bo to one determinują nas do zmian i refleksji. Czasem jedynie wystarczy zmienić nastawienie, bądź myślenie o danej sytuacji, aby odzyskać ostrość widzenia.
Zostawić balast emocjonalny, wstać i zrobić krok naprzód.

„Padam aby powstać, wstaję aby walczyć, walczę by zwyciężać”.

Dla każdego „zwycięstwo” będzie czym innym. I wcale nie mam na myśli medali.
Bądź jak feniks. Jest między innymi symbolem odrodzenia, męstwa, nadziei, wytrwałości, zmiany… Symbolizuje również triumf. Jest ptakiem długowiecznym – mógł żyć kilkaset lat.
Po tak długim okresie nie umierał jak każde inne stworzenie. Gdy zbliżał się do końca, tworzył w swoim gnieździe specjalny stos, a następnie sam się na nim spalał. Nie był to jednak jego koniec, lecz nowy początek.
Ponieważ odradzał się z popiołów, gotów żyć przez następne wieki.

#feniks #odrodzenie #padambypowstać