Wiara w Buddę czy Świętego Mikołaja? Tym razem jedynie krótki tekst, który posłuży mi za wstęp do tekstów o poszczególnych wierzeniach naszych japońskich przyjaciół.


W Japonii jest tak naprawdę wiele religii. Większość Japończyków wyznaje i buddyzm i szintoizm. Potocznie istnieje przekonanie, że szintoizm związany jest ze sferą życia, zaś buddyzm śmierci. Mówi się, że Japończyk rodzi się szintoistą, zaś umiera jako buddysta. Co to oznacza w praktyce? Ano, np. że śluby zawierane są wg obrzędu szinto, a pogrzeby sprawowane na modłę buddyjską. Dziwne? Dla Polaka wychowanego w wierze katolickiej z pewnością coś tu nie gra, jednak Japończycy mają otwarty umysł. „Wszystko jest jednym”. Granice są płynne. Mój sensei z Japonii zapytany przeze mnie w co tak naprawdę wierzy, odpowiedział: „w siebie, w honor”. Drążyłam temat, pytałam o bogów, o religie. Odpowiedź była lakoniczna: „bogów jest wiele, ludzi również. Niech każdy wierzy w to, co mu pasuje, byleby nie krzywdził innych”. Dla mnie było to aż nazbyt jasne.

Popularne staje się obchodzenie świąt chrześcijańskich, a przede wszystkim Bożego Narodzenia. Japończycy bardzo lubią inne kultury, wierzenia, tradycje. Wszystko ich ciekawi. Zresztą czego można było się spodziewać po ludziach biegających z aparatami fotograficznymi?

Wielu mieszkańców Kraju Wschodzącego Słońca ma w domu zarówno ołtarzyk buddyjski (butsudan), jak i szintoistyczną „półkę bogów” kamidana. Dla nich wszystko ze sobą współgra. Religia ma znaczenie dla ich codzienności. Niemal fizyczna jest obecność duchów przodków – kami. Takie pojmowanie religii nie jest jedynie siłą tradycji. U Japończyków różnica między świeckim a świętym jest jedynie lekko zarysowana…

#buddyzm #szintoizm