Wszystko ma swoją cenę. W dzisiejszych czasach za wszystko trzeba zapłacić. I wielu ludzi chce mieć to „wszystko”. Po trupach do celu, za wszelką cenę. Konsumpcjonizm nas pożera.
I nasze dzieci również. Chcą najnowszy smartfon, ipad, tablet…

ALE

Dlaczego przedkładają gry komputerowe i „siedzenie na fejsie” nad spędzeniem godziny na zajęciach sportowych?
Czemu przestają marzyć o zdobyciu medali na zawodach, o pokonaniu kolegów w wyścigu, o poprawieniu swoich umiejętności w jakiejkolwiek dziedzinie sportu?
Z jakiego powodu nie chcą być zdrowe, sprawne, silne?

Powiem Wam dlaczego.

Bo przykład idzie z góry.
Jeśli Ty jako rodzic wybierasz serial zamiast wspólnej kolacji z rodziną, nie oczekuj, że córka odłoży telefon by Ci opowiedzieć jak jej minął dzień.
Jeśli Ty jako rodzic wybierasz komórkę zamiast książki, nie myśl, że Twój syn chociaż pomyśli, by wziąć ją do ręki.
Jeśli Ty jako rodzic wolisz otworzyć kolejne piwo i wypić je, by podsumować dzień spędzony w całości na siedzeniu przy biurku lub co gorsza gapieniu w sufit…
To nie oczekuj, że Twoje dziecko pobiegnie z radością na zajęcia sportowe.

A szkoda.
Bo zajęcia sportowe to coś co zawsze i na 100% przyda się każdemu dziecku.
Fakt, trzeba za nie zapłacić. Nic za darmo.

Tylko, czy wiesz, za co tak naprawdę płacisz posyłając dziecko do klubu?

Płacisz za to, by Twoje dzieci nauczyły się dyscypliny, odpowiedzialności i pracy w zespole.

Płacisz za to, by nauczyły się dbać o swój umysł i ciało, żeby zbudowały rusztowanie z mięśni, dla ochrony stawów i kręgosłupa przed przeciążeniami, i niepotrzebnymi urazami.

Płacisz za to, żeby potrafiły wygrywać honorowo i przegrywać bez urazy, żeby potrafiły radzić sobie z porażkami i rozczarowaniem, gdy coś im się nie uda.

Płacisz aby zrozumiały, że osiągniecie biegłości i mistrzostwa wymaga ciężkiej pracy i treningu oraz wytrwałości, a sukces nie pojawia się na pstryknięcie palcami.

Tak naprawdę płacisz za możliwości, które daje uprawianie sportu – by rozwinąć cechy charakteru i umiejętności, które są konieczne w życiu. Tak samo jak medalu czy czarnego pasa, tego również nie kupisz sobie przy okazji. To trzeba zdobyć, osiągnąć, wyuczyć.
Trening to przede wszystkim nauka odpowiedzialności, pokory, skupienia i samokontroli, a także wytrwałości, poświęcenia, zdrowej rywalizacji, szacunku, koleżeństwa i współpracy.

Niuanse techniczne które pozna Twoje dziecko w toku treningów, to tak naprawdę sprawa drugorzędna.

Pamiętaj
Przykład idzie z góry. Tak samo jak uczysz szacunku do innych, dzieciaki trzeba nauczyć jak dbać o zdrowie i sprawność.
Zamiast siedzieć w weekend przed telewizorem idźcie na spacer, na rower.
Zamiast gapić się w ekran telefonu idźcie razem na basen.
Umiesz grać w tenisa? Jeździsz na nartach?
Super. Naucz swoje dziecko. Poćwiczcie razem. Może nawet w tym samym klubie. U nas coraz więcej rodziców ćwiczy razem ze swoimi pociechami zamiast obserwować trening z ławki.

NAUCZ.
Poświęć swój czas. To jest najcenniejsze co możesz mu dać.
I wtedy ze spokojem możesz o sobie powiedzieć „Spisałem się na medal”.

#przykładidziezgóry #nauczdziecko #sport