Samurajki

sztuki walki i wiele więcej

Zapomniana sztuka mycia podłogi – zokin gake

Dojo może być niezwykłym miejscem. Pod warunkiem, że uczniowie jako wspólnota mają na to ochotę i będą dokładać wszelkich starań by je takim uczynić.

Dbanie o atmosferę to jedno, o poczucie przynależności do grupy ludzi, którzy odnoszą się do siebie z szacunkiem. Ale jest jeszcze coś o co powinniśmy dbać.

Jeśli wszyscy uważają, że dojo jest miejscem doskonalenia i nauki, to w jaki sposób możemy o to miejsce zadbać?
Odpowiedź zdaniem Japończyków jest bardzo prosta.

Myjąc podłogę.

Cóż, pewnie niewielu osobom przyszło to do głowy.
W Polsce sprawa wygląda inaczej niż w Japonii. Nie trenujemy na salach specjalnie do tego przygotowanych, gdzie jedynymi odbywającymi się zajęciami są treningi sztuk walki. Korzystamy z sal wychowania fizycznego, wynajmujemy je najczęściej od szkół. Sprzątaniem zajmują się woźni, czy też inne osoby do tego upoważnione.

Przeważnie.

Czasem trener sam przychodzi wcześniej, by przed zajęciami umyć podłogę i przygotować salę.

Przejdźmy do sytuacji w Japonii.
Zokin gake to ceremoniał mycia podłogi. Brzmi intrygująco?
Japończycy uważają, że wspólne zobowiązanie przynosi wspólną odpowiedzialność. Takim zobowiązaniem jest utrzymanie dojo w dobrym stanie, gdzie każdy będzie chciał ćwiczyć. Po każdych zajęciach studenci, bez względu na stopień zmywają podłogę. Na kolanach za pomocą szmaty.

Tradycja ta pochodzi z najdawniejszych czasów, i przestrzega się jej we wszystkich współczesnych dojo. Jest to czynność jednocześnie funkcjonalna, ale symbolizuje również odrzucenie ego. Bez względu na to czy student jest lekarzem, prawnikiem, czy sprzedawcą w sklepie – potrafi razem z innymi klęknąć i zmywać salę treningową. To również zbliża, daje sygnał, że mimo hierarchii obecnej w trakcie zajęć, to jesteśmy sobie równi.

Dokładny opis tego ceremoniału?
Znaleźć go będzie ciężko, sama przeszukałam dostępne materiały i japońskie i angielskie. Aczkolwiek dotarłam do wspomnień pewnego Japończyka, Tadashi Nakamura.
Wyglądają następująco:

„Po każdych zajęciach uczniowie stojący najbliżej drzwi szarpali za klamkę, i szybko pokonywali odległość dzielącą ich od schowka. Nasz sensei trzymał tam wiadra, szczotki i szmaty. Chwytali to co potrzebne i po kilku chwilach całe dojo pełne było uczniów, którzy na klęczkach zmywali podłogę. Ścigali się wzdłuż i wszerz sali, wzmacniając nogi, biodra i plecy. Czasem wzajemnie na siebie wpadali, co wywoływało salwy śmiechu. Praca ta nigdy nie została pominięta, mimo, że nikt nigdy nie został o jej wykonanie poproszony. To był jednocześnie obowiązek i zaszczyt.”

Godne podziwu. Może powinniśmy nauczyć się od naszych japońskich przyjaciół jeszcze czegoś poza technikami walki?

#zokingake #sprzątanie sali #wspólnedobro

1 Comment

  1. U sensei Adama zawsze wspólnie myśmy podłogę i nie ważne że była to sala gimnastyczna w szkole. Wyglądaliśmy dokładnie jak na umieszczonym przez Ciebie zdjęciu. Zabrzmi to może głupio, ale brakuje mi tego na TKD.

Dodaj komentarz

© 2017 Samurajki

Theme by Anders NorenUp ↑